Wystąpił błąd w tym gadżecie.

piątek, 3 lipca 2015

Być wolnym, co to znaczy?

Wyobraźmy sobie sytuację, w której wygrywamy 9 mln złotych w loterii. Co po przypływie takiej gotówki możemy zrobić? Są dwie opcje: zwariować i przetrwonić lub zakopać.
Kiedyś marzyłam wygrać na loterii tak dużą sumę pieniędzy, żeby nie pracować. Ci co mnie znają, wiedzą jakim jestem leniem. Teraz, po lekturze paru mądrych książek, rozmowach i własnych przemyśleniach nie chciałabym tak dużych pieniędzy, dostać ot tak z nieba.
Po pierwsze nie jestem jeszcze dostatecznie wyedukowa, co zrobić z taką kasą. Łatwo zanieść do banku, zatrudnić doradcę i ... no własnie. Nie byłabym w stanie zaufać komuś obcemu powieżyć tak dużej kasy, aby to on martwił się nią całkowicie.
Co innego gdybym miała tam "ileś" zarobionych, zainwestowanych a potem dostała "ileś", wtedy na pewno łatwiej przygotować się na taką sytuację. Na pewno edukacja finansowa jest tu podstawą. Wiem, że tej edukacji nie wyniosłam ze szkoły. Teraz trzeba nadrabiać na " żywym organiźmie"

Po drugie wpływa na to strefa filozoficzno - psychiczna, czyli to w jaki sposób postrzegamy pieniądz, jak postrzegamy osoby bogate. Czy określamy ich jako "złodziei", czy jako osoby mądre nadając im margines. Mi bardzo pomaga moja religia. Wyszukałam sobie parę autorytetów religijnych, których podziwiam za ich postawę oraz za ich działanie oraz za to co mówią. Jeden z nich jest nazwany przeze mnie "szaleńcem" do tego stopnia, że obkręcił zło dookoła palca. Poza tym najpopularniesza księga świata, pokazuje zdrowy i chory przepis na szczęście z pieniędzmi. Wiedząc, że około 8% (wg. GUS) par małżenskich rozchodzi się z powodu pieniędzy, wiemy teraz jak wielkim "złem" mogą stać się pieniądze, jeśli oboje świadomie będziemy iść wraz z tym wyzwaniem, a nie poddawać się ubijać temu wyzwaniu.



z książki "Spalony różaniec" S. Shioura

 
Dlatego warto mieć podstawy edukacyjne, a także należy przeżuć sprawy filozoficzno- religijne.

Na koniec smaczek, cytat Billa Gatesa z książki "Niecierpliwy optymista"

"Sądzę, że nasze nastawienie do pieniędzy kształtuje się w wieku dwudziestuparu lat. Ja w tym momencie życia ewidentnie nie zaliczałem się do klasy średniej. Na szczęscie moja psyche nie została wypaczona na tyle, żebym rozpieszczał teraz własne dzieci i niezastanawia się, na co mogą być narażone. Podobnioe postępowali moi rodzice"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz